Gmina Pisz chce eksmitować stację ratowniczą znad Śniardwy
Gmina Pisz domaga się eksmisji Mazurskiej Służby Ratowniczej z jej dotychczasowej siedziby przy jeziorze Śniardwy. Termin opuszczenia budynku upływa 30 kwietnia 2026 roku. Sprawa dotyczy działki, którą gmina zarządza, a ratownicy korzystali z niej bezumownie od 2021 roku.
Konflikt trwa od lat. Jak podkreśla komandor Mazurskiej Służby Ratowniczej Krzysztof Kornas, po wyborach burmistrz Dariusz Kiński deklarował chęć dalszej współpracy i procedowania umowy dzierżawy. Niestety sprawa odżyła i teraz grozi nam eksmisja po niemal 50 latach działalności ratowniczej na największym jeziorze w Polsce.
Burmistrz Kiński tłumaczy, że gmina musi wykonać wyrok sądu. Od kilku lat Mazurska Służba Ratownicza korzysta z terenu bez formalnej umowy, a gmina jest właścicielem tej działki i chce ją odzyskać. Sprawa trafiła na sesję Rady Miasta i Gminy Pisz, podczas której radni zdecydowali się na niecodzienne posunięcie.
Radni próbują ratować stację
Rada Miejska w Piszu uchyliła większością głosów uchwałę poprzedniej kadencji o sprzedaży działki nad Śniardwami. Radni przyjęli też apel do burmistrza o umożliwienie ratownikom dalszej działalności na spornym terenie. Inicjatorem apelu był przewodniczący rady Sebastian Zuzga, który podkreśla, że ratownicy powinni pozostać w Okartowie, bo ich obecność jest kluczowa dla bezpieczeństwa na jeziorze.
Na razie nie wiadomo, jaka będzie decyzja burmistrza po apelu większości radnych. Termin eksmisji mija pod koniec kwietnia, a stacja ratownicza dysponuje czasem tylko do 30 kwietnia na opuszczenie lokalu.





